-Cieszę się, ale mimo to przepraszam.-Spojrzałem na nią.
-Mów co wiesz.-Ponagliła. Zabolało... Pewnie chce wiedzieć czy Chris' owi nic nie grozi, a jeśli tak to jako jego prezent muszę oddać za niego życie...
-Cóż... Ta zwierzyna przypomina mi dwie osoby. Nick' a i mojego kuzyna Zac' a.-zacząłem.-Ale oni mieli ludzkie spojrzenia, może różne, bo Nick ma spokojne i mądre, a Zac dzikie i głodne, ale jednak ludzkie...
< ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz