piątek, 23 października 2015

Od Kimberly CD Angelo

Pisnęłam przerażona.
- Cco to wyrabiasz?! Ppuść mnie! - zarządałam czerwona jak burak. Odpowiedział mi jedynie jego śmiech.

< Angelo? >

czwartek, 22 października 2015

Od Angelo CD Kim

Siłą zaciągnęła mnie do domu, władcza kobieta. W połowie drogi rozdrażniony porwałem ją na ręce i zabrałem do domu dając jej po dordze przy ludziach klapsa.

< ? >

Od Kimberly CD Angelo

Słuchałam ich słów.
- Zwierzaka...? - zapytał mój kochany Christer.
- Ten, który sie... - zaczął Angelo, ale mu przerwałam.
- Koniec gadania! Chris musi spać! Mały tez juz zasypia. A my do domu.

< Kto teraz? >

Od Angelo CD Chris

Skinąłem głową wolno obserwując zwierza. Odwróciłem się do niech i poczułem dziwne ukłucie zazdrości, też chciałem być tak miziany.
-Hmm... Sprowadziliście sobie zwierzaczka czy dokarmiacie dzikie zwierzę?-Posadziłem Lorda na fotelu i dałem mu przytulankę.

< ? >

Od Chris'a CD Angelo

- Nie wiem... Poszedł gdzieś. Chciałem iść z nim, ale chyba nie dałbym rady. Szczerze mówiąc wszystko mnie boli. - zamknąłem oczy, podczas gdy Kimber delikatnie gładziła moje włosy.

< ? >

Od Angelo CD Chris

Od razu puściłem jej rękę rumieniąc się.
-To nic takiego, gdzie Nick?-Zapytałem chcąc zmienić temat. Wziąłem chłopca na ręce i odwróciłem do okna. Wilczysko wciąż tam było.

< ? >

Od Chris'a CD Angelo

Skulony leżałem na kanapie. Nagle do pokoju weszli Angelo i moja siostra.
- Kim... Kimber... - uśmiechnąłem się lekko. Na jej twarz za to wpłynął uśmiech od ucha do ucha. Chyba by się na mnie rzuciła, gdyby nie chłopak trzymający jej rękę. Spojrzałem na nich z uniesieniem brwi.
- Co ja widzę...?

< Huhu :3 >

Od Angelo CD Kim

Spojrzałem na nią i uśmiechnąłem się lekko.
-Wstawaj...-zamruczałem cicho do jej ucha i przytuliłem ją lekko.-Ktoś musi przypilnować Twojego brata.-Posłałem jej ciepły uśmiech. Jej reakcja była wspaniała, ucieszyła się jak małe dziecko. Właściwie od razu tam ruszyliśmy.

Pod domem alf leżał wilk łudząco podobny do jednego z alf, ale... To nie te oczy wyrażające ludzkie uczucia i mądrość. Miał sierść sklejoną od krwi i wciąż się oblizywał. Zasłoniłem Kim kiedy się podniósł, ale tylko usiadł. Weszliśmy do domu.

< ? >

Od Kimberly CD Nick'a

Obudziłam się. Nie wiedziałam, gdzie jestem, okropnie bolała mnie głowa. Ale było mi przyjemnie ciepło.
Powolutku przypominało mi się to, co się stało. Zagryzłam warge. Nagle usłyszałam czyjś głos.
- Kim?

< Angelo? >

Od Nick' a CD Chris

Chcieli zabić go, a teraz ją. Mogą mieć pewność, że nie obudzą się żywi. Sam rezerwę ich gardła. Przeczesałem jego włosy między palcami ostrożnie.-Wracamy, wyśpisz się w domu, na porządnym.-Odezwałem się podnosząc go na ręce. Posadziłem go na miękkim siodle Tango i zabrałem do domu. Od razu poszedł spać zmęczony wydarzeniami, poza tym jego ciało wciąż było w fazie regeneracji.

W nocy wybiegłem z domu w wilczej postaci. Przemykałem przez las bezszelestnie, nie spłoszyłem nawet siji. Miałem jeden cel, który miałem zamiar wypełnić tej nocy. Instynkt rządnej krwi be sto wziął górę...

< ? >

niedziela, 18 października 2015

Od Chris'a CD Nick'a

Westchnąłem.
- Ja... Pamiętam o mojej przeszłości. - oświadczyłem. Usłyszałem jego zaskoczony okrzyk.
- To... Byli rodzice moi i Kimber. - wiedziałem, że nazwałem ją tak jak wtedy, gdy była dzieckiem. Tylko ja ją tak nazywałem. - Oni chcieli mnie zabić, wtedy straciłem wspomnienia. I teraz chcieli zabić ją...

< Nick? >

Od Nick' a CD Chris

-Nie musisz się bać, normalnie wyglądasz.-Odparłem cicho i usiadłem w fotelu. Tango wrócił i położył się mi u stóp.-Opowiedz mi o co chodziło z tamtą dwójką...

< ? >

Od Chris'a CD Nick'a

Lekko pokręciłem głową.
- Wybacz, ale wole nie patrzeć. Przynajmniej na razie. - Tak,  tak. Miałem stracha. Nie codziennie się umiera, a potem powraca do życia...

< ? >

Od Nick' a CD Chris

-Oprócz tego, że nieźle sje połamałeś to wydaje mi się, że jest w porządku, zresztą... Zobacz sam-Podałem mu lustro.

< ? >

Od Chris'a CD Nick'a

Słyszałem, że stał kolo mnie. Miałem zamknięte oczy.
- Powiesz mi, co właściwie ze mną jest? Bo jakoś niezbyt się czuje.
Nie chciałem otwierać oczu. Strasznie mnie raziło.
Uśmiechnąłem się w duchu. Ostatnio sporo się dzieje...

< ? >

Od Nick' a CD Angelo

Kazałem mu wracać do domu, Tango miał ich zabrać. Mały i Kim musieli wypocząć. Wróciłem do niego, bałem się, że to sen.

< ? >

Od Angelo CD Nick

Usłyszałem jak otwierają się drzwi jego pracowni i obudziłem się-Nick...? Co z nim?-Zapytałem cicho. On tylko skinął lekko głową.-Kim? Kim, obudź się.-Zacząłem lekko potrząsać jej ramionami.

< ? >

Od Chris'a CD Nick'a

Lekko się uśmiechnąłem. Kto by pomyślał, że ten wariat to zrobi...
Posłusznie leżałem plackiem, tak czy tak nie miałem siły by wstać. Próbowałem zorientować się, co się zmieniło. Jednak jak na razie czułem... No, po prostu się nie czułem. Niezbyt przyjemne uczucie.

< ? >

Od Nick' a CD Chris

-To nie mnie, musiało nieść dwóch chłopa i maszyna bojowa-Odgryzłem się i pocałowałem go lekko.  Okryłem go płachtą i przeciągnąłem się.-Poleżysz tu jeszcze, muszę skończyć wszelkie badania kontrolne.-Wyszedłem zawołać Kim.

< ? >

Od Chris'a CD Nick'a

Powolutku zacząłem zdawać sobie sprawę, że leżę, że mnie wszytko boli i że leży na mnie coś ciężkiego.
Kurde, Nick, musisz trochę schudnąć...
Zaraz, Nick?
Wspomnienia powoli wracały...
Aha, już wiem co się stało.
Poczekałem, aż trochę nabiorę sił, po czym wyszeptałem:
- I kto tu się spasł, wielorybie?

< ? >

Od Nick' a CD Kim

Leczyłem jego ciało, nieźle się potłukł. Starałem się pozbyć wszelkich złamań, zadrapań i skaleczeń. Jego świadomość w kolorze błękitnego nieba podskakiwała w słoiku próbując się wydostać. Pracowałem całą noc, aż w końcu mi się udało... Jego ciało było zdrowe, mogło samo pracować. Zmęczony wziąłem z paleniska metalowy pręt z numerem seryjnym i odcisnąłem mu go na dolnej częście pleców. Co...? Szlag by to trafił, oznakowałem partnera, ciekawe kiedy tego pożałuję. Wpuściłem do jego wnętrza świadomość i opadłem zmęczony na jego ciało cicho błagając, aby zadziałało. 

< ? >

piątek, 16 października 2015

Od Kimberly CD Angelo

Powoli się uspokajałam.
- Jak myślisz... Czy Nick... Da rady... Coś.... Zro.... Bić....
Nie powiedziałam nic więcej.
Zasnęłam.

< ? >

Od Angelo CD Kim

Czekanie było takie nużące i dobijające. Próbowałem ją jakoś pocieszyć, zabawić na przykład z małym, ale wciąż czekała na "powrót" brata. Czekałem razem z nią.

< ? >

Od Kimberly CD Angelo

Usiadłam na ziemi i skuliłam się. Wciąż szlochałam.
Poczułam, że Angelo obejmuje mnie od tyłu. Bezwiednie wtuliłam się w niego, tak bardzo mnie to wszystko dobijało..

< ? >

Od Angelo CD Nick

Posłałem Kim pokrzepiający uśmiech i objąłem ją ramieniem. Spojrzałem w oczy Nick' owi, ale ten szybko odwrócił wzrok. Podrzuciłem małego, aby lepiej usiadł mi na ramieniu i spojrzałem na martwe ciało mojego pana.

Zatrzymaliśmy się przed jego pracownią i razem przenieśliśmy ciało Chris' a. Wykonywałem jego nieme polecenia z dokładnością i zaangażowaniem. Kiedy skończyłem kazał mi wyjść i czekać z kim w części z ogrodem.

< ? >

Od Nick' a CD Kim

Zeskoczyłem z mechanicznego konia i spróbowałem go podnieść. Już nie żył, wiele nie mogłem mu zrobić, ale kiedy próbowałem go ruszyć szkodziłem mu jeszcze bardziej. Kiedy starałem się go wciągnąć na koń Kim i Angelo pomogli mi, wziąłem ich ze sobą. Moja mechaniczna bestia szła spokojnie i łagodnie niosąc ciało naszego alfy. Spojrzałem na nich.

< ? >

Od Kimberly CD Nick'a

Nasi rodzice spoglądali na nas z pogardą. Nie wytrzymałam.
Zaczęłam się na nich wydzierać, rzucać kamieniami, wyć i atakować. Zmusiłam ich, by się wycofali.
- Nie ważcie się... NIE WAŻCIE SIĘ TU WIĘCEJ WRACAĆ!

< ? >

Od Nick' a CD Kim

Nie, nie, nie! Dlaczego on się nie rusza, niech wstaje! Złapałem go za kark i zacząłem szarpać, aby wstał, ciągnąłem go za ucho, ale on po prostu nie reagował. Chris, Ty idioto...! Uciekłem do swojej pracowni, z oczu pociekły mi łzy. Już w ludzkiej postaci schowałem się w kącie pracowni łkając, moje bestie przyszły mnie pocieszyć. Kiedy głaskałem jedną z nich nagle mnie olśniło. Zebrałem ze stołu dwa słoiki, zabrałem mechanicznego konia i wróciłem do niego, oby nie ruszyli go stamtąd, była jeszcze nadzieja...

< ? >

czwartek, 15 października 2015

Od Kimberly CD Nick'a

Siedziałam na ziemi. Mały siedział obok. Płakałam. Wiedziałam co się stało.
Chris sobie przypomniał. Chciał mnie bronić. A teraz...
Zaniosłam się szlochem. Moja... Nasza matka stała i spoglądała na całą sytuację bez słowa.

< ? >

Od Nick' a CD Chris

Skoczyłem za nim, ale nie udało mi się go złapać. W amoku rzuciłem się na jego ojca, póki ktoś nas nie rozdzielił. Zaskoczyłem na dół do niego. Zacząłem go nerwowo tracąc nosem i łapą.

< ? >

Od Chris'a CD Angelo

Słuchałem ich zszokowanych okrzyków. Moi...
Już wiedziałem wszystko.
Mężczyzna zmienił się w wilka. Skoczył na Kim.
Zareagowałem. Zepchnąłem go na bok. Walczyliśmy.
I nagle straciłem grunt pod nogami.

< ? >

Od Anglo CD Chris

Położyłem dłoń na ramieniu Kim. Kim oni byli - Rodzicami?! Czekałem na reakcję, ze strony dziewczyny, albo Chris' a. Nick tylko warknął "słysząc" ich słowa.

< Ktoś? >

Od Chris'a CD Nick'a

Czułem, jakby krew wirowała w mojej głowie. Oni coś mówili do Kim, potem spojrzeli na mnie, zszokowani. Dlaczego ich twarze są znajome?
Skuliłem się, czując nagły, okropny ból głowy.

...

Olśniło mnie.

< ? >

Od Nick' a CD Chris

Zawsze to będzie tak samo wyglądało, nowych wita wilk o człowiek. Stanąłem przed nimi, nie byłem zbyt duży nawet jak na wilkena. Czas mocno przypakować... Zbliżali się powoli, a ja wiedziałem, że to nie będzie miłe spotkanie. Poczułem jak małe rączki łapią się mojej sierści i wyluzowałem. Z dzieckiem muszę wycofać się z pierwszej lini. O co chodzi? Spojrzałem na Chris' a.

< Chris? >

Od Chris'a CD Nick'a

Znieruchomiałem. Co do...?
Nadbiegli Kim i Angelo. Dziewczyna z przerażeniem patrzyła na przybyłych. Tuliła Earla i czepiała się Angelo.
Coś mi mówiło, że znam tych nowych...

< ? >

Od Nick' a CD Chris

-Mhm-Wymruczałem cicho obejmując go za kark i całując go namiętnie. Jedną ręką zacząłem wyciągać z jego dłoni akta, naparłem na niego. Powstrzymał mnie jednak, obraziłem się. Na przeprosiny cmoknął mnie w policzek i wyszliśmy z biblioteki. Z oddali zauważyłem sylwetki obcych, wadera i basior, oraz 3 przybocznych. Co do cholery? Powoli polimorfowałem już w wilka.

< Chris? >

Od Chris'a CD Nick'a

Przytuliłem się do niego. Rozumiał mnie. Mój drogi...
Potarłem policzkiem o jego głowę.
- Ciekawe, czy to się wyjaśni...

< ? >

Od Nick' a CD Chris

Nie wiem jakbym ja się zachował, pewnie bym uciekł; ale nie szukać akt, tylko z dala od problemów. Spojrzałem na niego, westchnąłem i upadłem na kolana przed nim. Przytuliłem go mocno wciągając w nozdrza jego wspaniały zapach. Jesteśmy partnerami i zawsze będę go wspierał, nawet w wielkich problemach.

< Chris? >