Zeskoczyłem z mechanicznego konia i spróbowałem go podnieść. Już nie żył, wiele nie mogłem mu zrobić, ale kiedy próbowałem go ruszyć szkodziłem mu jeszcze bardziej. Kiedy starałem się go wciągnąć na koń Kim i Angelo pomogli mi, wziąłem ich ze sobą. Moja mechaniczna bestia szła spokojnie i łagodnie niosąc ciało naszego alfy. Spojrzałem na nich.
< ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz