Skulony leżałem na kanapie. Nagle do pokoju weszli Angelo i moja siostra.
- Kim... Kimber... - uśmiechnąłem się lekko. Na jej twarz za to wpłynął uśmiech od ucha do ucha. Chyba by się na mnie rzuciła, gdyby nie chłopak trzymający jej rękę. Spojrzałem na nich z uniesieniem brwi.
- Co ja widzę...?
< Huhu :3 >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz