Zdołałem oswobodzić dłoń i przyciągnąłem go do siebie, wpijając sie w jego usta, jednocześnie zaciskając palce drugiej ręki.
- Pieprzyć robote... - wymruczałem, starając się zamienić z nim miejscami. Przez parę chwil kotłowaliśmy się po łóżku, walcząc o dowodzenie. Tym razem przegrałem...
< Nick? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz