-To jest...
-Jestem Nick..., a Ty... jak będziesz tak wpierniczał te wafle.... to się spasiesz jak świnia. ...Myślisz, że... nie widzę.... jak zżerasz moje słodkości?-Wychrypiałem powoli wyrywając mu szybko wafel. Zjadłem go ze smakiem. Obaj spojrzeli na mnie zdziwieni. Po chwili dziewczyna zaczęła chichotać cicho.
-Jestem Rain.-Przedstawiła się starając się nie śmiać.
-Jeśli nie pasuje Ci mały pokój to może moja pracownia będzie dla Ciebie odpowiednia? Znaczy część z ogrodem.-Chris przekazał jej moją propozycję.-To ja nie mogę tam wchodzić, ale kobietę to od razu?-Oburzył się. Taaaa... Ma na mnie focha. Spojrzałem na dziewczynę czy zgadza się na moją propozycję.
< Rain, Chris? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz