Przez chwile stałem i myślałem, co zrobić. Nie mogłem przecież zostawić szczeniaka głodnego, nawet gdybym był wściekły. Poszedłem do sypialni i usiadłem obok malucha. Ten spojrzał na mnie wilgotnymi oczami.
Za miękki jestem. Jedno spojrzenie i jestem pewny, że zostaje z nami.
Nakarmiłem go, delikatnie głaskając.
< Nick? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz