Wróciłem do domu zmęczony. Pocieszała mnie myśl, że czekała na mnie w domu rodzina i ciepło.
Przekroczyłem próg domu i od razu przywitałem się z partnerem i no cóż, synem.
-Masz już dla niego imię?-Zapytałem Chris' a łaskocząc malca, próbowałem go do nas przyzwyczaić.
< Chris? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz