- Earl...? - rozmyślałem na głos. - Czyli lord... - lekko się uśmiechnąłem. - No, może być. Byle wyrósł z niego taki lord, a nie łobuz. - zachichotałem, siadając naprzeciwko. - A jeśli chodzi o tych dwoje młodzików... Tak na serio, co z nimi zrobimy?
< Nick? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz