Nie chciałem go męczyć, nie po tym co dla mnje zrobił. Przykryłem go kocem i przytuliłem się do niego zarzucając jedną nogę brzez jego uda. Trochę go ugniatając umościłem się i zasnąłem. Spało mi się bardzo dobrze, więc raczej będę mruczeć Chris' owi do ucha przez całą noc.
< Chris? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz