Po drodze do domu wszedłem do kliniki, aby wziąć koc i butelke dla niemowląt. Owinąłem nim małego wilkołaka i zabrałem do Chris' a. Ciekawe co powie.
Przeszedłem przez drzwi i od razu ruszyłem do naszego pokoju. Chris wciąż do mnie mówił, chyba miał pretensje. Położyłem szczeniaka na mojej poduszce i poszedłem zrobić mleko. Poczułem na ramieniu dłoń Chris' a, odwróciłem się do niego.
< Chris? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz