-Znalazłem go.-Odparłem.-Na bagnach.-Dodałem spokojnie przelewając małego do butelki nałożyłem smoczek.-Nakarm go, idę do kliniki.-Poprosiłem i wyszedłem szybko. Nie zwracałem uwagi na ludzi, którzy mnie pozdrawiali i chcieli ze mną mówić. Nie miałem na to ochoty, ani czasu.
< Chris? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz