Cały zarumieniony "prezencik" spuścił wzrok na swoje ręce. Zaśmiałem się i nachyliłem do Chris' a.
-Masz takie samo znamię, to nad którym zawsze dłużej się skupiam.-Zamruczałem, a zaraz potem wstałem i wyszedłem do toalety. Mały lord czegoś chciał, ale... Do której mam wejść? Dla matek z dzieckiem? Męskiej? Spojrzałem przez ramię na Chris' a.
< Ktoś? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz