To było wspaniałe popołudnie. Staraliśmy się nie jęczeć zbyt głośno, musieliśmy być w miarę cicho przy dziecku. Nie miałem zamiaru rezygnować z naszych zbliżeń, ale przy dziecku trzeba zachować ostrożność.
Po krótkiej drzemce obudził nas głośny huk. Cholera, Earl. Zapomnieliśmy o nim w tym uniesieniu. Wybiegliśmy z sypialni.
< Chris? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz