-Dobry pomysł, możemy się przejść. Dawno nie było mnie w twoim urzędzie...-Przypomniałem sobie pierwszą wizytę, uciekających przede mną pracowników i siebie biegnącego za nimi i niszczącego każdy wazon z kwiatami. Uśmiechnąłem się do siebie i wstałem po skończonym posiłku. Zawiązałem sobie chustę i posadziłem Earl' a w tym nosidełku. Dałem mu do gryzienia pudełko płyty jakiegoś rock' owego zespołu i spojrzałem na Chris' a.-To co, idziemy?
< Chris? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz