Coś tam trochę zjadłem, wiedziałem, że był tak zmęczony, że zasnął, nie wiedząc o tym. Schowałem jego porcję i przez moment myślałem, czy mam dość siły. Wreszcie podszedłem do niego i delikatnie podniosłem. Nie obudził się, spał jak dziecko. Przeniosłem go do sypialni, rozebrałem i siebie, i jego do bielizny i położyłem się z nim do łóżka. Tylko w ten sposób się wyśpie....
Chichocząc zasnąłem.
< Nick? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz