Zacząłem panikować. Nie, błagam, nie znowu!
Starałem się go podnieść, szło trochę ciężko. Podłoga zabarwiła się na czerwono, szybko zatamowałem krew tym, co było pod ręką.
Nie byłem w stanie go przenieść, tak więc starałem się go ogrzać i czekałem przy nim, przyciskając jego palce do swoich ust.
< Nick? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz