Westchnąłem.
- Chodź, nie siedźmy w łazience... - pomogłem mu wstać i podałem jakieś pierwsze lepsze spodnie z szafki. Sam też szybko narzuciłem na siebie szlafrok. Pomogłem przejść mu do pokoju. Omiótł wzrokiem porozwalane wszędzie części garderoby i pościel w nieładzie. Usadziłem go na skraju łóżka i uklękłem naprzeciwko. Podałem mu koszulkę, jak się okazało, moją. Wyglądał w niej prawie jak drobny nastolatek.
- Nick... Naprawdę.... Nic nie pamiętasz?
< Nick? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz