Grrr...
Nerwowo pocierałem ucho. Aua...
Nick chyba serio się na mnie wściekł. Znowu.
Westchnąłem. Nie chciałem, by między nami były kłótnie. Muszę go przeprosić...
Dalej podążyłem jego śladem. Znalazłem go nad wodą. Słyszałem, jak na mnie klnie.
Przysiadłem niedaleko.
- Przepraszam... - zawołałem.
< Nick? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz