Wiedziałem, dlaczego tak nagle zmienił się wyraz jego twarzy. To musiało być dla niego dziwne.
Niepewnie ująłem jego dłoń i splotłem jego palce ze swoimi, powoli kiwając głową. Chyba się domyślił.
W myślach błagałem, by nie puścił mojej dłoni i mnie nie odepchnął...
< Nick? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz