To było dziwne kiedy mnie przytulił i tak ostrożnie opatrywał. Ma bardzo sprawne i delikatne ręce choć wygląda na woja. Kiedy "usłyszałem" jego obietnice uśmiechnąłem się lekko. Zmęczony już mówieniem wróciłem do rozmowy na migi. Coś mówiło mi, że jestem w tym bardzo dobry...
"Kim dla mnie jesteś?"-patrzyłem na swoje ręce, miałem rację, byłem dobry. Chwila, co to... Malinki?
< Chris? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz