Gwałtownie wciągnąłem powietrze.
Co za zboczeniec... Czasem mi się wydaje, że jest nienasycony.
Złapałem jego biodra i usiadłem, przyciskając go mocno do siebie. Gryzłem jego skórę, czasem nawet dość mocno.
Chyba też jestem zboczeńcem. Nigdy nie mam go dość...
< Nick? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz