No co za gryzoń? Zaczęło mnie to złościć. Przerwałem wychodząc przed jego kulminacją do łazienki. Zamknąłem się tam, wziąłem prysznic. Musiałem się uspokoić i przygotować. Kiedy wychodziłem poślizgnąłem się na mydle i przewróciłem się. Zamroczyło mnie, powietrze z płuc uciekło mi z jękiem...
Ciemność
< Chris? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz