Bez namysłu pobiegłem za nim.
Jestem alfą, i wiem, że zacząłby jęczeć, gdybym powiedział mu o wyjeździe. Niestety, ale to mój obowiązek. A o tego małego się nie prosiłem...
Biegłem za nim, również w wilczej formie. Widziałem przed sobą jego ślady.
Wreszcie go dopadłem. Skoczyłem na niego, wywróciłem na plecy i nachyliłem się nad nim.
< Nick? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz