Wstałem z miejsca i obejrzałem go oraz jego towarzysza. Przez chwilę myślałem nad tą sytuacją, ale postawa Chris' a wyprowadziła mnie z równowagi.
-Nie wiem o co masz pretensje. Poza tym od kiedy tak się o mnie martwisz? Nie raczyłeś powiadomić mnie o wyjeździe, miałeś nie jeść tych słodyczy, a wpierniczałeś je przez kilka dni pod rząd. Ja jestem homo i spotykam się z dziewczyną, którą uczę migowego, a Ty homo, który sprowadza sobie obcego i myśli, że słowem nie pisnę. Bardzo dziękuję za troskę, cześć.-Mówiłem to całkiem spokojnym głosem, choć w środku we mnie wrzało. Wybiegłem w las po dordze polimorfując. Pieprzony egoista...
< Chris, Angel, Kim? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz