Troszkę oszołomiona wpatrywałam się w miejsce, gdzie zniknęła tamta dwójka.
Niezłe wyznanie, chociaż tak troszkę to podejrzewałam po zachowaniu Nick'a.
A ten drugi...
Wyglądał znajomo. A jednocześnie tak bardzo obco...
Skierowałam swoją uwagę na chłopaka, który wciąż stał w drzwiach.
- Cześć. - zaczęłam cicho.
< Angelo? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz